Wymagania miłości
Homilia z 10 marca 2021 r
„Aby zrozumieć tę Ewangelię, moglibyśmy rozważyć dwa sposoby przeżywania naszej wiary chrześcijańskiej. Moglibyśmy żyć nią trochę jak faryzeusze lub dobrzy obywatele we Francji i Europie. Jeśli wypełniam swoje obowiązki obywatelskie, płacę podatki, głosuję w wyborach i nie popełniam przestępstw, jestem dobrym obywatelem.
Chrześcijańska wersja tego „dobrego obywatela” polegałaby na pójściu na mszę w niedzielę, ale ostatecznie z Bogiem dość daleko od nas. Myśląc tylko w kategoriach zobowiązań, aby nie popełniać błędów. Ale nie do tego zaprasza nas Bóg. Kiedy opisuje nasze powołanie i nasze zjednoczenie z Nim, chce, byśmy Go kochali tak, jak kochają się małżonkowie. Poprzez ten obraz rozumiemy znaczenie przykazań.
To nie jest lista „musisz zrobić to i tamto...”, ale raczej pokazuje nam, że jeśli chcemy być naprawdę szczęśliwi, są pewne rzeczy, które są niekompatybilne. To nie są obowiązki, ale wymagania miłości.
Bóg zaprasza nas, abyśmy byli szczęśliwi jak On, abyśmy kochali jak On. Ostatecznie dla tego, kto kocha, jak mówi św. Augustyn („Kochaj i rób, co chcesz”, podobnie jak dla rodziców, którzy kochają swoje dzieci, nie ma potrzeby przykazania: konkretne implikacje miłości nie są ograniczeniami, ale oczywistymi faktami.
Jeśli dążymy do tej jedności z Panem, to staramy się żyć wszystkimi przykazaniami. Nie patrzymy na nie jedno po drugim, ale czynimy je naturalnie, z własnej woli.
Prośmy dziś szczególnie o tę łaskę, by nie patrzeć na Boga jako na autorytet, ale jako na ojca lub małżonka, który nas kocha i pragnie dać nam wszystko. Aby przyjąć tę miłość, chcemy również dać siebie. To również pozwala nam dobrze przeżyć Wielki Post i te czasy spowiedzi, zadając sobie pytanie, jak jeszcze bardziej kochać naszego Boga.
W miłości liczą się wszystkie małe rzeczy i ważne jest, aby zwracać uwagę na te małe elementy w naszej relacji z Panem, aby uczynić ją jeszcze czystszą”.