Podziel się:
  • Podziel się na Twitterze
  • Podziel się na Facebook
  • Dołącz do LinkedIn
  • Partner pocztą

Sposób życia na tym świecie, który zapowiada Królestwo…

Kazanie z 11 listopada 2020

« Saint Martin de Tours est universellement connu par son geste du partage de son manteau, donnant au plus pauvre la part qui lui appartenait et découvrant dans un songe, dans la nuit qui suivit, que lui apparaissait le Christ lui-même, revêtu de cette part de manteau qu’il avait donné au plus pauvre.« Ce que vous avez fait aux plus petits d’entre les miens, c’est à moi que vous l’avez fait”.
Cette illustration dans son existence, dans sa vie de Martin, de l’Evangile que nous venons de proclamer fait évidemment de Martin une figure universelle. « Recevez en héritage le royaume préparé pour vous depuis la fondation du monde… »
Wszyscy, którzy podzielają między sobą ideał tego królestwa, tak duchowego, dostrzegają w geście Martina, od Wschodu do Zachodu, od Północy do Południa, głębokie braterstwo z tym człowiekiem.


Tak się składa, że ​​dla nas we Francji jego święto przypada w tym samym czasie, co obchody zawarcia rozejmu, które pozostają niezwykle ważnym momentem, nawet jeśli w tym roku zostały ograniczone przez lockdown. Mimo wszystko pozostaje to ważnym dniem pamięci.
Z pamięci o tych tragediach, które odcisnęły piętno nie tylko na naszych krajach, ale na całym świecie, gdyż szacuje się, że podczas tego pierwszego konfliktu światowego zginęło lub zostało rannych prawie 8 milionów osób. Jak smutny to widok, gdy globalizacja przybiera formę śmiertelnego konfliktu.
A jednak wokół tej pamięci skupia się cała ludzkość, niestety wzbogacona o inne wydarzenia XX wieku, która musi uświadomić sobie, że istnieje inna forma świata, którą należy zbudować. Być może ten, który był tak obecny przy zaprowadzaniu pokoju w 20 roku, nasz przyjaciel Martin, może mieć coś do powiedzenia w dzisiejszym świecie. Prawdopodobnie nie jest to bez związku z tymi, którzy ustanowili tę jedenastą godzinę, jedenasty dzień 1918 roku. To właśnie jedenastego dnia jedenastego miesiąca podpisano ten rozejm, kładąc kres temu strasznemu konfliktowi. Podpisanie jej miało miejsce w samym sercu obchodów dnia św. Marcina, tak obecnego we francuskiej kulturze tamtych czasów.

Być może dzięki lekcjom historii coraz bardziej odkrywamy, że Martin nie był wyłącznie Francuzem. Jest on bardzo piękną postacią europejską. Jest taki ze względu na swoje przeznaczenie, ze względu na swoje urodzenie.
Był synem rzymskiego żołnierza, który urodził się na granicy Cesarstwa, która obecnie znajduje się bardzo blisko granicy Węgier i Austrii, w Szombathely. Jest człowiekiem z pogranicza, którego całe życie będzie związane z przeprowadzką, gdyż wyjechał na szkolenie do Pawii we Włoszech. Stamtąd, podobnie jak jego ojciec, zgodnie z tradycją był żołnierzem, udał się do Amiens. To właśnie w Amiens spotkał tego biednego człowieka, którego odkrycie miało decydujące znaczenie dla jego nawrócenia. Mimo to nadal się przemieszczał, m.in. do Włoch, gdzie odkrył pustelnictwo. Po powrocie do kraju postanowił żyć zgodnie ze swoją wiarą chrześcijańską i osiedlił się jako pustelnik.
Najpierw w okolicach Poitiers, potem starano się namówić go do objęcia urzędu biskupa w Tours. Będąc biskupem, wiódł spokojne życie w Marmoutier, u wejścia do Tours.
Potem jego życie wypełnione było wieloma podróżami, tak wieloma miejscami, że święty Marcin jest czczony w wielu miejscach. Jest osobą, która ma najwięcej kościołów noszących jego imię.
Do tego stopnia, że ​​po tych strasznych wydarzeniach, które naznaczyły historię świata, a przede wszystkim historię Europy, stał się niezwykle piękną postacią Europy.
Dziś jest czczony jako patron Europy, a pamięć o nim pielęgnują ścieżki wytyczone ku jego czci, pragnąc zacieśnić braterstwo między ludźmi, opierając się na miastach, przez które przeszedł.

Twoja obecność pozwala nam sądzić, że jest on kimś więcej niż tylko Europejczykiem; jest on czczony na całym świecie, gdyż gest ten ma znaczenie nie tylko symboliczne. Potrafi przynieść głęboki pokój.

Dziś coraz bardziej rozwijamy ten globalny wymiar Saint-Martin. Wydaje mi się, że w konfliktach, które dziś grożą nam rozlaniem, między wypaczonym globalizmem a suwerennością, która także ryzykuje narodzinami, mamy słowo jednego z ojców założycieli Europy, które pozostaje kluczem do życia we współczesnym świecie.

To słowo zawdzięczamy Robertowi Schumanowi, który także był człowiekiem granic.
Gospodarstwo jego rodziny rozciągało się na granicy Luksemburga i Francji, zaledwie rzut beretem od granicy z Niemcami. A w swoim życiu był Luksemburczykiem po matce i Francuzem po ojcu, ale jednocześnie stał się na powrót Niemcem, gdy Niemcy odzyskały Mozelę.
A ten człowiek z pogranicza powiedział: „Jestem Francuzem, ale zamierzam pozostać w Lotaryngii”. To znaczy, że również należy do tego lokalnego obszaru. Jestem Francuzem, ale mogę też pozostać z Lotaryngii. Jestem Europejczykiem, chcę budować Europę, ale mogę też pozostać Francuzem.
Do jego słów moglibyśmy dodać: „Jestem ze świata, ale pragnę pozostać Europejczykiem”.
Dopóki nie zrozumiemy, że nasza tożsamość może pogodzić różne przynależności, będziemy nadal chcieli budować świat oparty bardziej na wojnie niż na pokoju. Posiadanie kilku stopni tożsamości, które łączą się w piękny, zawsze wzbogacający sposób.
To piękne wyzwanie, któremu święty Marcin może pomóc sprostać, a nasze chrześcijańskie sumienie czuje się w tym stanie bardzo komfortowo.
Oboje zakorzenieni, ponieważ Jezus pochodził z Nazaretu, a jednocześnie był synem człowieczym dla wszystkich. Połączmy nasze afiliacje; to jest niewątpliwie punkt, w którym musimy budować przyszłość.
Druga cecha sprawia, że ​​Saint-Martin jest miejscem niezwykle współczesnym. Jest to jedno z czynów, które wykonał w pewnym sensie dopiero pod koniec swojego życia.
W pewnym momencie pewien hiszpański heretyk robił tyle hałasu, że cesarz Maksymus, widząc kłopoty, jakie może spowodować ta herezja, postanowił go aresztować i stracić. Dowiedziawszy się o tym, Marcin opuścił Tours, aby udać się na spotkanie z cesarzem, broniąc sprawy heretyka, z którym się nie zgadzał, ale uważał, że nawet w imię religii i prawdy nie można posunąć się tak daleko, aby kogoś zabić.
Sprzeciwiał się, z własnej woli sprzeciwił się cesarzowi z tego powodu, w imię szlachetnej sprawy, jaką była prawda.

Niestety, wielkie przesłanie Marcina nie zostało usłyszane i wiemy, że przez wieki to, co próbował przekazać w imię Ewangelii, nie zostało wdrożone.
W dyskusjach na temat ekstremizmu religijnego, jakże interesujące jest usłyszeć o znaczeniu i aktualności tego świętego Marcina, ożywionego takim postrzeganiem Ewangelii i przesłania Chrystusa.
Dlatego właśnie w obecnej sytuacji oddajemy mu należny mu wymiar.

Żebyśmy mogli w piękny sposób posłuchać tych ludzi, którzy są jednocześnie obywatelami jakiegoś miejsca, ale także obywatelami świata.
Ce monde étant quelque chose qui annonce le royaume quand il est vécu comme celui-ci. »

Aby przeczytać także

Wszystkie przedmioty

Nowy krok dla Bazyliki

Nowa trasa wycieczki.

Przeczytaj artykuł Opublikowano Lipiec 17, 2026

Wyzwanie edukacji w rodzinie Martinów

W tym odcinku, prowadzonym przez Raphaëlle de Barmon, Guy Fournier opowiada o zaangażowaniu rodziny Martin w edukację i o tym, w jaki sposób metody wychowawcze Louisa i Zélie Martin mogą być aktualne również dziś...

Przeczytaj artykuł Opublikowano Lipiec 10, 2026

Rocznica ślubu – „Nowe życie dla naszego małżeństwa, pod łaskawym okiem Boga”

Świadectwo Danielle i Christiana z okazji 45. rocznicy ślubu w Alençon

Przeczytaj artykuł Opublikowano Lipiec 10, 2026

Tego lata w Sanktuarium

Harmonogramy i wydarzenia letnie

Przeczytaj artykuł Opublikowano Lipiec 09, 2026

Odkryj na nowo życie Louisa i Zélie Martin w 9 dni

Aby uczcić ich święto, przypadające 12 lipca, mamy przyjemność zaoferować Państwu możliwość spędzenia 9 dni w towarzystwie świętych Ludwika i Zélie Martin podczas wyjątkowej i bezpłatnej podróży...

Przeczytaj artykuł Opublikowano Lipiec 07, 2026

Bądź na bieżąco z naszymi nowościami

Chcesz, żeby Cię wysłuchano? Krajowa i bezpłatna linia podsłuchowa

+02 (33) 29 50 43